Zdrowe i kolorowe życie dziewczyny informatyka

 

Moja torba do szpitala (torba do porodu dla mamy i dziecka) – AKTUALIZACJA PO PORODZIE!

torbadoporodu

UWAGA! Post został zaktualizowany po porodzie :) Na czerwono zostały dopisane szczególnie te rzeczy, których mi zabrakło lub wzięłam za mało, natomiast na zielono dopisałam swoje uwagi na temat niektórych rzeczy, które mi się szczególnie przydały. Szarym kolorem czcionki pozostawiłam zapisane wszystkie pozostałe produkty – tj. te, które znalazły się w mojej torbie i faktycznie się przydały.

Zanim zaproszę Was do przeczytania dalszej części tego posta chciałam zaznaczyć, że nie uważam się za żadnego eksperta w dziedzinach związanych z rodzicielstwem. Wszystko co przeżywam obecnie i co mnie czeka to dla mnie nowe, choć bardzo ekscytujące (nie ukrywam), rzeczy. Pojawia się jednak od Was wiele pytań dotyczących zarówno moich zakupów dla Synka, jak i torby do szpitala… Nie mam czasu niestety na odpowiadanie każdej osobie z osobna, stąd właśnie ten post. Jest on czysto informacyjny, nie mam zamiaru nikomu nic sugerować ani narzucać. Ot, po prostu dzielę się z Wami kolejnym etapem mojej drogi do macierzyństwa. A jak potraktujecie ten wpis (być może np. o czymś zapomniałyście i posłuży Wam on jako przypominajka) to już zostawiam Wam samym. Po tym krótkim wstępie zapraszam Was serdecznie do dalszej lektury :)

Najważniejszymi rzeczami, które należy mieć ze sobą przy przyjęciu do szpitala są (wszystkie pozostałe rzeczy można dowieźć w każdym momencie):
- dowód osobisty
- karta ciąży wraz z wynikami wszystkich badań wykonanych w trakcie ciąży, zwłaszcza jeśli niezbędne były konsultacje specjalistyczne (np. ze względu na wskazanie do CC)
- oryginał grupy krwi oraz wymazu w kierunku GBS

I teraz to, co poza powyższymi dokumentami znalazło się w mojej torbie do szpitala.

RZECZY DLA MNIE
1. UBRANIA
- rozpinana, ciemna koszula do porodu
- 2 koszule do karmienia
- cienki szlafrok
- klapki
- miękki biustonosz do karmienia
- skarpetki (3 pary)
- majtki – jednorazowe, siateczkowe (4szt) i bawełniane (2szt) - bawełnianych nie użyłam wcale w szpitalu i w domu też minęło sporo czasu zanim się na nie “przerzuciłam”, majtki siateczkowe polecam Wam firmy Horizon (kupicie w aptekach stacjonarnych albo np. w na stronie Gemini – dobrze wziąć rozmiar większe)
2. KOSMETYKI
- duży ręcznik do ciała
- mały ręcznik do rąk
- kosmetyczka z mini produktami: żel pod prysznic, pasta do zębów, płyn micelarny do twarzy, płyn do higieny intymnej, suchy szampon - bardzo się przydał, nie odważyłam się w szpitalu tuż po CC umyć normalnie głowy, krem do twarzy – koniecznie, bo powietrze w szpitalu jest dość suche, można też wziąć wodę termalną
- szczoteczka do zębów
- pomadka do ust – to samo co z kremem do twarzy, obowiązkowo!
- szczotka do włosów
- octenisept – nie użyłam ani razu, ale mały warto mieć
- maść na brodawki z lanoliną
3. ARTYKUŁY HIGIENICZNE
- podpaski poporodowe (15szt)- zużyłam wszystkie i jeszcze Mąż mi dowiózł paczkę 10szt także lepiej mieć zapas (niekoniecznie w szpitalu, bo zajmują sporo miejsca, ale niech czekają awaryjnie w domu. ja w szpitalu i w domu zużyłam łącznie 4 paczki po 10szt, później przerzuciłam się na zwykłe podpaski i wkładki). Mi najbardziej odpowiadały te firmy BabyOno bo nie miałam wrażenia jakbym miała pampersa między nogami (a tak jest np. w przypadku Bella Mama, które są naprawdę grube)
- podkłady poporodowe na łózko (5szt) – tez mi Mąż dowiózł jeszcze kilka, także na pewno paczkę 10szt. zużyłam w szpitalu – część wykorzystywałam na łóżko pod pupę, żeby przez przypadek nie zakrwawić pościeli, a część posłużyła mi do przewijania Synka
- wkładki laktacyjne (kilka sztuk, bo nie wiem czy mi się przydadzą)
- chusteczki higieniczne
- nakładki higieniczne na toaletę - super sprawa, po CC można zapomnieć raczej o sikaniu “na narciarza”
- silikonowe nakładki na sutki - tego zabrakło w mojej torbie, ale Mąż bez problemu mi dokupił i dowiózł (to najlepsza opcja, nie ma co kupować na zapas, ale warto o nich pamiętać, bo początki mlecznej przygody bywają trudne. Gdyby nie nakładki mogło by być ciężko, bo Synek obgryzł mi jeden sutek przez co karmienie było na początku naprawdę ciężkie. Sprawdzą się też u kobiet z płaskimi brodawkami.
4. INNE
- kubek i sztućce
- małą woda w butelce z dzióbkiem – plus przynajmniej jedna duża butelka wody na każdy dzień pobytu (Mąż następnego dnia przyniósł mi zapas i zostawił w szafce przy łóżku)
- ładowarka do telefonu
- małe przekąski – batoniki zbożowe (dojdą jeszcze polecane na czas porodu landrynki) - niech Wam też ktoś przyniesie jakieś owoce (najwygodniej je się banana i jabłko), bo ostatni posiłek w szpitalach jest ok. godziny 17/18 a przecież większość nocy młoda mama nie przesypia i musi mieć siłę żeby karmić swoje maleństwo! W szpitalach jest też zazwyczaj lodówka – warto o tym pamiętać

RZECZY DLA SYNKA - pampersy (mała paczka – ok. 20szt) – więcej dowiezie mąż następnego dnia - faktycznie, którejś kryzysowej (żeby nie powiedzieć po prostu “gównianej” :p) nocy Mąż musiał mi dowieźć jeszcze chyba z 10szt. (byliśmy w szpitalu 4dni)
- mokre chusteczki
- pieluszki – tetrowe 2szt) i flanelowe (1szt) – w moim szpitalu się nie przydały
- krem do pupy
- smoczek (choć planuję nie używać) – użyłam kilka razy, ale nie był on niezbędny. Teraz staramy się nie dawać smoczka jeśli sytuacja naprawdę tego nie wymaga.
- ubranka (3 komplety) – szpital daje ubranka, ale wolałam mieć jednak swoje

RZECZY NA WYJŚCIE ZE SZPITALA – żeby niepotrzebnie nie zajmowały miejsca w walizce Mąż dowiezie mi je w dniu kiedy przyjedzie, żeby odebrać nas ze szpitala (ja przygotuję je wcześniej w domu). Będą to:
- ubranie dla mnie
- ubranie dla Synka
- kombinezon zimowy
- fotelik samochodowy

Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że sporo tego, ale jak patrzę na swoją torbę to wydaje mi się, że całkiem zgrabnie poszło mi spakowanie. Przede wszystkim udało mi się zmieścić do jednej niezbyt dużej walizki (tzw. kabinówki), co było dla mnie bardzo istotne. Was przez rozpoczęciem pakowania zachęcam do sprawdzenia czego wymaga szpital i co sam gwarantuje mamie i dziecku na czas pobytu (niektóre szpitale np. zapewniają ubranka dla dziecka na czas pobytu w szpitalu, inne – podkłady higieniczne na łóżko). Taka wiedza pozwoli Wam uniknąć niepotrzebnego nadbagażu :)

Myślę, że lista rzeczy które powinny znaleźć się w torbie do porodu w dużej mierze jest jednakowa dla różnych miast, szpitali, a nawet rodzaju porodu (SN czy CC). Warto jednak, tak jak pisałam wcześniej, zorientować się, co jest potrzebne w szpitalu gdzie planujecie rodzić, dzięki czemu na pewno o niczym istotnym nie zapomnicie.

Listę do wydruku w formie PDF znajdziecie TUTAJ.

Jeśli natomiast interesuje Was co znalazło się w mojej wyprawce, poza rzeczami niezbędnymi w szpitalu, to odsyłam Was do tego posta.

Podziel się:
Dodano: 05-01-2018
  • Pingback: Wyprawka dla noworodka i mamy | Zdrowie i uroda | Dziewczyna Informatyka

  • annalle

    Nam położna zasugerowała spakować osobno małą torbę do porodu i na oddział, tak żeby nie wnosić ze sobą wszystkiego na porodówkę, a po porodzie sama dała znać, że można przynieść/wymienić rzeczy. Myślę, że to praktyczne rozwiązanie także ze względów higienicznych. I tak ręcznik, koszulę i klapki używane na porodówce wyrzuciłam wychodząc ze szpitala.

    Tata niech jeszcze przed wyznaczonym terminem sprawdzi mocowania bazy i poćwiczy z wpinaniem/wypinaniem fotelika w aucie. Tak, wiem, banalna uwaga, ale w emocjach różnie bywa :D

    Rany, ale ten czas leci, to już naprawdę niedługo – powodzenia!!!

    • dziewczynainformatyka

      mam taką karteczkę przygotowaną :) ktoś mi to właśnie wcześniej podpowiedział. użyję jej nawet jeśli ostatecznie będę rodzić poza Wrocławiem

  • Ula

    15 pampersów dla dziecka i jeszcze dowiezie mąż?! Naprawdę trzeba tyle mieć? Jestem w pierwszej ciąży, dopiero 9 tydzień, więc mam nadzieję, że jeszcze wszystkiego się dowiem ;) Trzymam za Ciebie kciuki:)

    • dziewczynainformatyka

      każde dziecko jest inne, ale trzeba założyć przewijanie noworodka co +/- 3godz (+jakieś nieplanowane “wpadki”), a w szpitalu jest się zazwyczaj 3 dni więc te 15 pampersów na pewno nie wystarczy na cały pobyt.

  • Emi

    Witaj. Gratuluję narodzin synka. Jeśli znajdziesz czas, napisz proszę czy z Twojej torby do szpitala wszystko się przydało, czy moze np. czegoś zabrakło. Byłabym wdzięczna.

  • Justyna Banaś

    Ja rodzilam 3 razy i za kazdym razem miałam zwykłe spodnie piżamowe i bluzki z glebokim dekoltem badz takie rozpinane. Nie nosze w domu koszul nocnych i nie czulabym sie w nich dobrze. Ostatniego syna rodzilam w mega upal w lipcu i na porodowke przyjechalam w jeansowych szortach ciazowych i dzien po porodzie w nich chodzilam po oddziale ;). Nikt nie kaze swiezo upieczonym mamą chodzic w szpitalu w pizamach. Polozne podzielały moje zdanie