Zdrowe i kolorowe życie dziewczyny informatyka

 

Posty z miesiąca Maj, 2018

PIĄTEK, 18.05

Wanienka Shnuggle i kilka słów o kąpaniu w misce na pranie

wanienka shnuggle

Kompletując wyprawkę dla Franka jednym z obowiązkowych zakupów była wanienka. Planowaliśmy kupno tradycyjnej wanienki. Nie braliśmy pod uwagę innych rozwiązań do momentu kiedy znajomi pokazali nam wanienkę Shnuggle. Wydało nam się to ciekawe rozwiązanie, jednak nie byliśmy całkiem przekonani. Pamiętam jednak, że po powrocie do domu dobrą godzinę leżałam w łóżku czytając o tej wanience. Efekt był taki, że następnego dnia zamówiliśmy wanienkę i jesteśmy z niej bardzo zadowoleni (Franek również)!

NIEDZIELA, 13.05

Kakaowy budyń jaglany z daktylami i orzechami

budyn kakaowy z daktylami i orzechami

Kto mnie śledzi od dłuższego czasu ten wie, że uwielbiam pokazywać Wam jak w ciekawy i smaczny sposób przemycić kaszę jaglaną, na którą sporo osób nie ma pomysłu. Szczególnie polubiłam budyń jaglany, który można przygotowywać na wiele różnych sposobów, dodając swoje ulubione dodatki. Dzisiaj mam dla Was przepis na wg mnie najlepszy do tej pory budyń z dodatkiem daktyli i orzechów włoskich. W dodatku nie zawiera dodatkowego cukru, cała słodycz pochodzi z daktyli :)

SOBOTA, 12.05

Szybkie bułeczki twarogowe

buleczki twarogowe

Przepis na twarogowe bułeczki podawałam Wam już kiedyś na Instagramie. Ostatnio jednak zmodyfikowałam trochę przepis i tę nową wersję postanowiłam wrzucić na bloga. Bułeczki są naprawdę banalnie proste – wystarczy wszystko wrzucić do miski i zagnieść. A do tego ich przygotowanie (łącznie z upieczeniem!) zajmuje mniej niż pół godziny, co jest ich kolejną ogromną zaletą. Świetnie sprawdzą się zarówno jako dodatek do śniadania lub kolacji, jak i jako baza do fajnych, zdrowych kanapek.

PIĄTEK, 11.05

Omlet z cukinią i suszonymi pomidorami

omlet z cukinia i suoszymi pomidorami

Wytrawny omlet? Ojjjjj, rzadko się to u mnie zdarza, bo jakoś do tej pory jajka na wytrawnie (poza jajecznicą, a i na nią muszę “mieć dzień”) były dla mnie raczej nie do przełknięcia… Ale wyszedł mi dziś naprawdę pycha (robiłam Mężowi, ale bardzo mi posmakowała więc też zjadłam) więc dzielę się przepisem. Musicie zrobić koniecznie, bo jak ja mowię że omlet wytrawny jest pycha to musi to być naprawdę sztoooooos! Nie mam wątpliwości, że jeszcze nie raz pojawi się na moich talerzu :)

CZWARTEK, 10.05

Kakaowy naleśnik budyniowy

nalesnik budyniowy

Odkąd jestem Mamą zdecydowanie częściej stawiam na szybkie propozycje śniadaniowe – owsiankę lub jakieś fajne, pożywne kanapki. Kiedy jednak ostatnio próbowałam przygotować po raz pierwszy od dawna omlet szybko napotkałam na małą przeciwność losu. Rzadko mi się zdarza, że zółtko pęka i wpada mi do białka, ale tak właśnie się wydarzyło… Niewiele myśląc (ktoś niecierpliwy pewnie wywaliłby wszystko do kosza) postanowiłam więc zmodyfikować pierwotny przepis i tak właśnie powstał ten naleśnik.

WTOREK, 08.05

Kosmetyczka mojego Synka

kosmetyki dla mojego synka

Czasem dostaję od Was pytania na temat tego, jakich kosmetyków używam do pielęgnacji Synka i które z nich mogłabym Wam polecić. Uzupełniając kosmetyczkę mojego Synka zależało mi na maksymalnym ograniczeniu ilości produktów, z którymi styczność będzie mieć delikatna skóra dziecka. Nie wszystkie kosmetyki mają idealny skład, ale też nie wszystkich z nich używam codziennie. Zapraszam Was zatem na szybki (dużo tych produktów nie ma) przegląd kosmetyczki mojego Synka :)

PONIEDZIAłEK, 07.05

Kurczak w sosie kokosowo-pomidorowym (bez laktozy)

kurczak w sosie kokosowo-pomidorowym

Gdy robiłam wczoraj obiad miałam w głowie trochę inną koncepcję. Jednak dopiero w trakcie gotowania stwierdziłam, że mój pomysł wymaga nieco modyfikacji, bo sos na bazie samego mleczka kokosowego i suszonych pomidorów byłļy zbyt mdły. I tak też, zupełnie przypadkiem (akurat otworzyłam lodówkę i zobaczyłam otwartą butelkę passaty), ostateczna wersja sosu była dużo bardziej kremowa i pomidorowa niż miała wyjść pierwotnie. Jeden dodatkowy składnik a zmiana naprawdę na ogromny plus!

ŚRODA, 02.05

Catering dietetyczny we Wrocławiu: QsQs Catering

qsqs catering

Bycie mamą to czasem dni, podczas których nie mam czasu ugotować obiadu czy przygotować posiłki na cały dzień. A teraz, gdy karmię Synka piersią, niezwykle ważne jest dla mnie to, co ląduje na moim talerzu. Zależy mi, aby posiłki były nie tylko urozmaicone i pyszne, ale przede wszystkim pożywne i pełne witamin. Niedawno miałam okazję testować nowy catering dietetyczny i kurczę powiem Wam, że to był super czas! Nie musiałam się przez 5 dni martwić czy zdążę zjeść i co zjem, a do tego posiłki były smaczne i dobrze zbilansowane.